środa, 6 lutego 2013

Zima, zima, zima.....

Spoglądam za okno i widzę, że sypie coraz mocniej... A po tej serii dodatnich temperatur miałam już nadzieję, że Wiosna nadchodzi wielkimi krokami :) Niestety, jak widać, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać :(
Ale, żeby jakoś przetrwać i nie zamarznąć gdzieś po drodze, zostaje mi aromatyczna herbatka, z nutką owocową oczywiście...
i delikatny chillout płynący z radiowej Czwórki (Polecam!)
Przy okazji, zobaczcie na co dziś natrafiłam... Piękna biała kuchnia z wyspą oraz z wydzieloną częścią jadalnianą, olbrzymie przeszklenia i ciepła orzechowa podłoga... Wszystko to sprawia wrażenie niezwykłej lekkości... Przebywanie w takiej kuchni, nawet w tak pochmurny dzień jak dzisiejszy, daje duuużo radości. 

 
Czasami sobie myślę, że Zima mogłaby nie istnieć...no może za wyjątkiem gór... bo przecież zawsze można zatęsknić za śniegiem i co wtedy? Lub ewentualnie mogłaby trwać miesiąc..no góra dwa... A później już tylko piękna wiosna i upalne lato....:) Ach jak dobrze jest marzyć.... Chociaż z drugiej strony, gdyby nie było tych długich i chłodnych wieczorów, to kiedy palilibyśmy w kominku, delektując się  ciepłem z niego bijącym? Kiedy otuleni w gruby koc pochłanialibyśmy nasze ulubione pozycje literackie? Nie....! Cofam jednak to, co powiedziałam.... Niech wszystko biegnie swoim torem. Tylko bierzmy wszystko, co tylko możliwe, z każdej, nawet najkrótszej chwili!  I delektujmy się nią!
Ale wracając do tematu białych, radosnych i pełnych ciepła kuchni, załączam  jeszcze kilka fotek.









A swoją drogą, jak Wam się podobają szare ściany? Według mnie dodają szyku i elegancji...Myślę, że równie dobrze komponowałoby się bordo....choć nie wiem, czy nie byłoby zbyt ciemno... Zapraszam do dyskusji... A tymczasem ściskam Was mocno!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz